eRozrywka wciąż legalna w Polsce?

Dosłownie godzinę temu otrzymałem ciekawego e-maila od firmy Betsson – bukmachera internetowego, odnośnie wprowadzonej niedawno ustawy hazardowej. Co z niego wynika? Betsson zachęca do aktywnego uczestnictwa w eRozrywce, w tym korzystaniu z kasyn czy obstawiania zdarzeń online i sugeruje, jakoby nie dać się zastraszyć przed wspomnianą ustawą uprawiania hazardu poprzez Internet. Osobiście najbardziej liczę na wzięcie się do roboty przez Komisję Europejską, bo działania polskich polityków pozostawię bez komentarza.

BETSSON PRZYPOMINA: E-ROZRYWKA JEST W 100% LEGALNA W UE

Ustawa hazardowa, która weszła w życie z dniem 1 stycznia 2010 roku w Polsce nie wprowadziła żadnych zmian odnośnie gry na Betsson.com z punktu widzenia polskiego Użytkownika.

Usługi świadczone są w rzeczywistości poza granicami Polski i zgodne są z Artykułem 49 traktatu o swobodzie przepływu osób, usług i kapitału na terenie Unii Europejskiej.

Zgodnie z prawem UE, podmiot z innego kraju członkowsiego (Malta) może świadczyć usługi w innym kraju członkowskim (Polska) bez potrzeby posiadania w nim jakiegokolwiek stałego zakładu pracy/filii/przedstawicielstwa.

Przypominamy także, że w Polsce nie ma prawa, na podstawie którego ktokolwiek może mieć wgląd w nasze konto bankowe bez toczącego się postępowania i żadania sądu lub prokuratora.
Również nie istnieje prawo, które zezwala na blokowanie licencjonowanych serwisów zajmujących się e-rozrywką na terenie Uni Europejskiej lub monitorowanie ich Użytkowników.

Warto być doinformowanym i walczyć o swoje swobody obywatelskie!

Pozdrawiamy,
Betsson.com

One thought on “eRozrywka wciąż legalna w Polsce?

  • 8 lutego 2010 at 22:22
    Permalink

    Hmm… Sprawa legalności zakładów bukmacherskich przez Internet jest bardzo dyskusyjna. A tym bardziej jej reklamy. Ja na swoim mailu od wprowadzenia tejże ustawy nie dostaję już zachęcających ofert i bonusów, więc coś musi być na rzeczy. Niektórzy bukmacherzy na moje pytania odpowiadali wymijająco, kryjąc się prawem naszego kraju, więc tym bardziej się dziwię Twojemu mailowi.

    To, że my, jako podatnicy, zapłacimy za karę Komisji Europejskiej (co jest bardzo możliwe) również zostawię bez komentarza.

    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *